sobota, 5 marca 2016

Jak się przygotować na wyjazd do Turynu w lutym?

      Oczywiście jeśli lecicie do Turynu na narty, nie ma nic prostszego- śniegowce, kurtka i spodnie narciarskie, okulary przeciwsłoneczne dla ochrony oczu przed promieniami słonecznymi odbijanymi od śniegu i okulary narciarskie.
      Jeśli jednak lecicie do Turynu bo znaleźliście tani lot, a ciągnęło Was za granicę do cieplejszych krajów, wówczas historia jest zupełnie inna. Należy pamiętać, że obszar, na którym leżą Włochy jest bardzo duży i klimat w poszczególnych miastach może być bardzo różnorodny. Turyn leży zaledwie 2 godziny lotu z Warszawy, co oznacza, że niestety tam również panuje zima, tak jak u nas, jedynie lżejsza. Jednak jest to dla nas dużą wskazówką jak się ubrać na lotnisko i jakie rzeczy zabrać ze sobą w walizce. Lecąc do Turynu z Polski nie zmieniamy strefy czasowej, więc chociaż jet lag nam nie grozi. Ale oznacza to także, że nie będzie szalonej różnicy temperatur tu i tam. Jest w tym jeden plus. 

      Możemy lecieć do Turynu w naszej zimowej kurtce i w butach z kożuszkiem, nie obawiając się, że po przylocie będą tylko zbędnym ciężarem. Dzięki temu ograniczymy również wielkość i ciężkość naszego bagażu. A po powrocie do kraju w tej samej kurtce i butach idziemy na pociąg czy taksówkę i nie musimy się martwić, że będzie nam za zimno czy za gorąco.

       Brzmi to trochę tak, jakby nie warto było lecieć do Turynu tym, którzy spodziewają się po swoim wyjeździe nie tylko niesamowitych wrażeń kulturalnych ale i lepszej pogody od tego, co zostawiają za sobą. Bez obaw, każdy znajdzie w rejonie Piemontu, bo właśnie w tym przepięknym regionie znajduje się Turyn, coś dla siebie. Dla miłośników kultury znajdzie się mnóstwo miejsc do zwiedzania, gdyż Turyn jest miastem bardzo bogatym w zabytki i piękne budynki. Zaś dla tych, którzy marzą o górskich widokach i zieleni zanurzonej w słońcu, Piemont ich też nie zawiedzie.

      Wydaje mi się, że nie tylko bliskość naszych krajów ale również sąsiedztwo Alp sprawia, że pogoda w Polsce i w okolicach Piemontu nie różni się aż tak bardzo. Jednak tysiące kilometrów, które dzielą Warszawę i Piemont sprawiają, że otrzymujemy w prezencie kilka stopni ciepła ekstra i parę dni słonecznej pogody więcej. Zatem jeśli wystarczy Wam przedwiośnie i cudowna okolica oraz interesujące miasto, lećcie do Turynu, ponieważ tam znajdziecie nie tylko ukojenie dla oczu, mrowie przepięknych budynków dla duszy ale i dobro, które tkwi we Włochach. Ci przemili ludzie sprawią, że nie tylko będziecie chcieli tam wrócić, ale również będziecie namawiać przyjaciół na taką samą wycieczkę.
      Żeby spędzić tydzień w Turynie nie potrzeba wiele. Ceny nie są tragiczne i jak na nasze polskie warunki finansowe i przelicznik walutowy, mając w kieszeni 150 euro można spokojnie w tym kraju pożyć. Wprawdzie w restauracjach może się zdarzyć, że doliczą nam do ceny posiłku napiwek, to i tak warto skosztować piemonckiej kuchni (należy pamiętać, że między 14 a 19 nie dostaniemy do jedzenia nic więcej jak tosty- panini i ewentualnie hamburgera w McDonald) czy włoskich lodów. I oczywiście koniecznie trzeba wsiąść w pociąg i pozwiedzać okoliczne miasteczka- spokojne Lanzo, przepiękną Venarię czy górskie Cirie. 

     Połączenie z Turynu w jedną stronę nie będzie nas kosztować więcej niż 4 euro, a naprawdę warto nacieszyć oczy spokojem, jaki oferuje nam okolica wokół Turynu.
       Jeśli szukacie mieszkania na własną rękę, właśnie poza Turynem znajdziecie tańsze opcje i jest ich mnóstwo. Do każdej większej miejscowości dojeżdża pociąg i są to bardzo wygodne i szybkie maszyny. Jeżdżą od 6 rano do 20, co pół godziny. Dodatkowo mieszkając w mniejszej miejscowości mamy większą szansę nawiązać kontakt z miejscową ludnością, poznać styl ich życia i nacieszyć się spokojem takich miejsc, co jakiś czas zjeżdżając do Turynu by poszukać mocniejszych wrażeń.



      Jeśli lubicie kontakt z miejscową ludnością, polecam Wam nie hotel, lecz prywatne stancje. Każdy już chyba zna stronę airbnb, ale dla tych którzy pierwszy raz słyszą tę nazwę, dodam, iż możemy dzięki niej znaleźć niedrogie zamieszkanie z dodatkową opcją dla osób bardziej towarzyskich. Na tej stronie znajdziemy pokoje do wynajęcia w prywatnych mieszkaniach, czasem z
dodatkową opcją jedzenia, całe mieszkanie (droższa opcja) lub pokoje współdzielone z właścicielami mieszkań dla co bardziej towarzyskich osób. Na tej ostatniej opcji zyskujemy nie tylko parę groszy w kieszeni, ale i nowe grono znajomych, a nawet przyjaciół. Mieszkania/pokoje z airbnb można zamówić z dnia na dzień i to znacznie ułatwia podróżowanie łowcom okazji samolotowych. Niestety nie ma możliwości zapłacenia na miejscu, całą transakcję trzeba przeprowadzić z domu. Dzięki temu zyskujemy bezpieczeństwo i pewność, że nie zostaniemy na lodzie w obcym kraju.
    Gdy chodzi o bagaż, nie musimy się martwić o jedzenie. Przeciwnie niż w przypadku Grecji, włoskie sery i wędliny są dobre (nie dotyczy to parówek, które potrafią robić chyba tylko Polacy), choć znajdzie się wiele osób, które będą twierdzić, że polskie są smaczniejsze. Różnica jednak nie jest ogromna, dlatego nie musimy ze sobą zabierać jedzenia, aby nie umrzeć z głodu. Nawet osoby wybredne znajdą kuchnię włoską naprawdę przyjemną. Jedyną rzeczą, w którą można się zaopatrzyć w domu jest herbata. Włosi nie mają dobrej herbaty, zwłaszcza owocowej. Jest to nie tylko moje zdanie, ale również opinia osoby, która żyje w Piemoncie od 10 lat, a zna kuchnię polską i ukraińską.


    A teraz najważniejsze- jak się ubierać w Turynie zimą.
    Jak już wspomniałam, różnica temperatur nie jest ogromna, jednak może nam się zdarzyć, że natrafimy na parę naprawdę miłych, ciepłych, słonecznych, wiosennych dni. A gdy słońce we Włoszech zdecyduje się już wyjść zza chmur, wówczas przydadzą się nam okulary przeciwsłoneczne, mimo iż nadal będziemy musieli mieć na sobie kurtkę.

    Oto co ja bym zabrała na tydzień w Piemoncie:
    1. Jedną parę spodni jeansowych. Może to być ta sama para, którą macie na sobie w momencie jazdy na lotnisko. Nie ma potrzeby zabierać ze sobą lżejszych spodni, ponieważ raczej się nam one nie przydadzą. Jeśli ktoś lubi wyglądać fashion i lubi cierpieć w imię dobrego wyglądu, może zabrać ze sobą dodatkową parę boyfriend jeans z przetarciami- będzie idealna na te cieplejsze dni. Można dorzucić spódnicę, gdyż nie zabiera wiele miejsca w walizce a przyda się, gdy do Turynu zawita słońce.

   2. Dwie pary ciepłych rajstop lub getry dla osób, które lubią, kiedy jest im ciepło. Gdy słońce zajdzie za horyzontem i temperatura spadnie o kilka stopni, będziemy mogli się nimi ogrzać i nie tracić przyjemności wieczornych spacerów.
  3. Ciepłe skarpetki oraz cieńsze na cieplejsze dni.
  4. Dwie pary butów- zimowe, które będziemy mieć na sobie w samolocie i lżejsze botki lub półbuty jesienne.

  5. Kurtkę zimową, również do samolotu oraz ciepły duży szal oraz drugą kurtkę- najlepiej jesienną, lekką, cienką parkę z bawełny lub innego oddychającego materiału.

  6. Trzy bluzki z krótkim rękawkiem.
  7. Jeden ciepły sweter i jeden cienki lub dwa cienkie, które w razie potrzeby można nałożyć jeden na drugi. Jeśli ktoś lubi golfy, dobrałabym do tego cienki golf z długim rękawem, sprawdzi się doskonale w połączeniu z naszą lekką parką.
  8. Beret lub lekką czapkę.
  9. Okulary przeciwsłoneczne.
  10. Parasol na wszelki wypadek.

   Tak oto lekko spakowani będziecie przygotowani na wszystko. Tak na powrót zimy jak i na wiosnę. Jako, że w lutym w Piemoncie kwitną już stokrotki, mamy całkiem dużą szansę na ciepłe i słoneczne dni.Zatem życzę wszystkim miłych wakacji w środku zimy i radzę- korzystajcie z uroków Piemontu, bo czas tam spędzony będzie do Was jeszcze długo powracał we wspomnieniach.
   P.S. Jeśli szukacie taniego pokoju w jakiejś mniejszej, spokojniejszej i piękniejszej niż Turyn mieścinie, polecam Wam właśnie Lanzo oraz naszą przemiłą i bardzo pomocną gospodynię Lyubę. Mówi biegle tak po polsku jak i włosku i na pewno dołoży starań, aby Wasz pobyt u niej był tak przyjemny, jak tylko się da. 
   Oto jej strona na airbnb:
    Lyuba, Lanzo Torinese

Brak komentarzy: